..i stara szafa mojego synka uległa małej metamorfozie, błękitne gałki wydawały mi się najlepszą alternatywą do jego pokoiku. Po kilku latach na szafie powychodziły już sęki..ale wiosna tuż tuż , pędzel w ręce...i jak tylko wyjdzie słonko ,otworzę szerzej okna i szafa będzie jak nowa..Literki wykonała moja przyjaciółka Anita tu podaje namiary na jej bloga http://axinspiracje.blogspot.com/...wszechstronnie uzdolniona dziewczyna
Moja lista blogów
poniedziałek, 11 marca 2013
piątek, 8 marca 2013
groszki
Takie małe a cieszą..
Ostatnio zauroczyły mnie malutkie dodatki...gałeczki do mebli . Są tak urocze ,że nie mogłam im się oprzeć i poprosiłam męża aby zamontował kilka w pokoikach dziecięcych. Różowe ceramiczne sowy wspaniale sprawdziły się w pokoju naszej 8 letniej córy..a że pokoik jest jeszcze ( piszę jeszcze, bo powoli z tego wyrasta ) w tonacji różu i bieli (którą kocham)..gałki pasowały jak ulał do starej szafy i łóżka z ikea.Taka mała zmiana..a jednak pokój nabrał blasku i wygląda bardziej uroczo..a sowy jak najbardziej trendy w tym sezonie:)


Subskrybuj:
Posty (Atom)